O hafcie krzyżykowym...
Kategorie: Wszystkie | Haft krzyżykowy | Wszystko inne
RSS
środa, 30 września 2015

Gazetki albo gazetka :) Dzisiaj tylko o jednej, tej najciekawszej moim zdaniem.

Październikowe wydanie Cross Stitchera warto kupić! Naprawdę jest w czym wybierać.

Uwaga! Będzie sporo zdjęć :)

Na początek wszystkie gazetki razem - jeszcze zafoliowane:

twocs

 

csc

 

cs

 

Do gazety dołączone były 2 dodatki.

Fajny zestaw do zrobienia świątecznej zawieszki :) Strasznie podobają mi się te domki! Na pewno je wyhaftuję.

dodatek cs 

dodatek cs

 

I cudny kalendarz!! Jestem nim zauroczona!

kalendarz 2016 CS

 

kalendarz 2016 CS

 

W środku zdjęcia wyszytych już obrazków i wzory:

kalendarz 2016 CS

 

kalendarz 2016 CS

 

kalendarz 2016 CS

 

Wpadła mi w oko dziewczynka z lutego i z listopada ;)


Okładka prezentuje się tak:

cs oct2015

 

A w środku:

cs oct2015

 

kalendarz 2016 CS

 

cs oct2015

 

cs oct2015

 

cs oct2015

 

cs oct2015

 

cs oct2015

 

cs oct2015

 

cs oct2015

 

Znalazły się nawet Halloweenowe motywy :)

cs oct2015

 

To co na tamborku poniżej również mnie zainteresowało ;)

cs oct2015

 

I jak Wam się podoba to wydanie?? Ciekawa jestem :) Ja jestem bardzo zadowolona i naprawdę dużo wzorów wpadło mi w oko.

Furorę zrobił kalendarz - bez dwóch zdań! (jest o niebo lepszy od tego w The World of Cross Stitching, ale o tym następnym razem).

I jeszcze jedna radość mnie spotkała :) A nawet dwie..

Pierwsza to taka, że brat obiecał mi zamówić prenumeratę Cross Stitchera jak wróci do Anglii po urlopie :)

A druga to taka, że dzisiaj w bibliotece Pani wręczyła mi świeżutką, dopiero co oprawioną książkę:

millennium

Ależ jestem jej ciekawa..

A na koniec biscornu z czerwonymi guziczkami. Brakowało mi czegoś.. Szkoda, że nie posiadam guzików w kształcie głowy kota ;)

kocie biscornu

 

kocie biscornu

 

Postaram się niedługo dodać wpis z pozostałymi gazetkami.

Mam teraz co robić.. książki czekają, kolejny hafcik mnie kusi.. pracować też trzeba..

Ale jakoś dam radę! ;)

 

Bardzo dziękuję za odwiedziny i komentarze!! :)


sobota, 26 września 2015

Skończyłam. Biscournu gotowe! Choć czarne koty tym razem okazały się dla mnie pechowe..

Myliłam się podczas wyszywania, nie poprawiałam bo pomyłek po prostu nie widać.

Wczoraj chciałam się zabrać za zszywanie, ale okazało się, że źle sobie policzyłam i zrobiło się nieparzyście - nie dało się kwadracika na pół podzielić i musiałam pruć! Tak to wyglądało:

kocie biscourne

kocie biscourne

kocie biscourne

 

Tak wyglądało prucie - trwało 1,5 godziny... Ufff

A tutaj już zdjęcia z dzisiaj podczas zszywania:

kocie biscourne

kocie biscourne

 

I gotowe :)

kocie biscourne


kocie biscourne

kocie biscourne

 

Kolejny wpis będzie gazetkowy :) 

Dziękuję za odwiedziny i komentarze! Pozdrawiam.



niedziela, 20 września 2015

Zdjęcie mam fatalne, ale nie miałam za bardzo kiedy zrobić lepszego. Haft i tak według planu wyląduje pod chmurką ;) Muszę tylko znaleźć odpowiednią ramkę - najlepiej wyglądającą na starą i zniszczoną, szybkę musi mieć obowiązkowo.

Gdyż planowo hafcik ten zawiśnie na kurniku, a oto on:

drób na kanwie

Kur w kurniku jeszcze nie ma i obawiam się, że w tym roku już nie będzie.. Ale wczesną wiosną na pewno się pojawią, więc mam sporo czasu na szukanie odpowiedniej ramki.

Byłam ostatnio w Netto i widziałam dosyć fajny zestaw dziurkaczy - było to już po obejrzeniu kolekcji Pieguchy.

Bardzo chciałam sobie go kupić, ale akurat nie miałam przeznaczonych na taki wydatek pieniędzy, zestaw kosztował 29 zł. Wtedy wydawało mi się to dużo, ale jak zaczęłam sprawdzać ceny pojedynczych dziurkaczy w Internecie to doszłam do wniosku, że te niecałe 30 zł to wcale nie tak dużo..

A to ten zestaw z Netto:

dziurkacze

I jeszcze jedna fajna rzecz - cena dosyć znośna 9,90 zł. Nie kupiłam tylko dlatego, że kolory zupełnie nie moje :)

ramki magnetyczne

 

Niedługo pochwalę się moim drugim biscourne. Moje pierwsze możecie pooglądać tutaj.

Zobaczymy co mi to wyjdzie :)

 

Dziękuję za odwiedziny i komentarze. Pozdrawiam!

P.S. Zrobiłam edycję wpisu. Zdjęcia załadowałam w FotoForum na gazecie. Jak dalej ich nie będzie widać to się poddaję.....

piątek, 04 września 2015

Lubię jarzębinę. Zerwałam sobie wczoraj 3 kistki :)

Po wiosennym drzewku miałam zabrać się za zimowe, ale jednak zrezygnowałam z dalszego haftowania obrazków z tej serii. Przyjdzie na to czas, szczególnie, że pokój córki wymaga już remontu i przede wszystkim odświeżenia ścian więc i tak nie powiesiłabym ich teraz.

Zabrałam się za coś zupełnie innego :) Przydała się lniana kanwa, którą jakiś czas temu kupiłam z czystej ciekawości (Aida z Zweigart 14ct - kolor naturalny).

Na razie nie zdradzę co to będzie ;) Wyszywam trzema nitkami białej muliny.

na lnianej kanwie

Haftuje mi się bardzo przyjemnie. Wzór jest prosty.

Dziękuję za odwiedziny i komentarze! Bardzo mi miło :)

niedziela, 23 sierpnia 2015

Wczoraj skończyłam obrazek z wiosennym drzewkiem.

Dla przypomnienia wzór pochodzi z marcowego CSC z 2014 roku. Oprócz wiosennego są i pozostałe drzewka: letnie, jesienne i zimowe.

W gazetce ukończone hafciki przedstawione są w jasnych drewnianych ramkach.

Ja do zdjęcia wsadziłam swoje drzewko w stary tamborek. Ale myślę, że fajnie by wyglądało w mniejszym i jaśniejszym ramko-tamborku. I tak ten haft pewnie oprawię.

Jedno zdjęcie tylko bo czasu za bardzo nie było na dłuższą sesję ;)

Wiosenne drzewko

 

Mam ochotę zabrać się za następne, tylko nie wiem za bardzo za które :)

Życzę udanego końca sierpnia. Pozdrawiam!


sobota, 15 sierpnia 2015

Miałam się pochwalić, to się chwalę :)

Tutaj teraz urzęduję i nie mam czasu na haftowanie:

www.logopeda-jaworzno.pl

 

A oprócz rozkręcania biznesu ;) kiszę na potęgę :)

Oprócz ogórków (oczywiście z osobistego ogródka), kiszę jeszcze paprykę, marchewkę, kalafior i buraki. Wyczytałam, że można - ciekawa jestem smaku np. kiszonego kalafiora :D

kiszonki

 

kiszonki

 

A taki okaz znalazłyśmy wczoraj z córą w ogródku u mojej mamy - przeoczony ;)

Po zrobieniu fotki został pożarty przez dziecko:

ogórek

 

Ciągnie mnie strasznie do wyszywania :( Może powinnam chociaż coś malutkiego sobie wyhaftować żeby poczuć się lepiej?

Upały dają się Wam we znaki czy wręcz przeciwnie? :)

Pozdrawiam serdecznie wszystkich odwiedzających i dziękuję za komentarze!

środa, 08 lipca 2015

A oto co do mnie pocztą przyszło :)

puszka decoupage

 

puszka decoupage

 

serwetki arla hobby

 

upominek od arla hobby

 

Paczuszka przyszła od koleżanki z bloga Arla Hobby

Bardzo dziękuję :)

niedziela, 05 lipca 2015

Oj bardzo smutne.. Powód jeden: nawet paru krzyżyków dziennie nie jestem w stanie postawić.

Przerwa w haftowaniu - nie wiem jak to przetrwam..

Powodem takiego stanu rzeczy jest działalność, którą otwieram. To dobra wiadomość :) Mam nadzieję, że jak się tylko ogarnę i rozkręcę to najpóźniej na jesień wrócę do igły i nitki. Teraz czasu brakuje mi na wiele rzeczy, dlatego też nie miałam kiedy zaglądać na Wasze blogi.. Ale postaram się to nadrobić i nacieszyć oczy :)

Dzisiaj chciałam pokazać Wam efekty ostatnich wyczynów krzyżykowych, które odłożyłam ze smutkiem do szuflady.

Poniższy hafcik zaczęłam już chyba w maju albo na początku czerwca. Wzór pochodzi z Cross Stitch Crazy nr z marca 2014. Wiosenne drzewko ma oczywiście towarzystwo pozostałych pór roku :) Ja jednak coś mam z tą tematyką..

Obrazki na pewno oprawię.

Wiosenne drzewko

 

Wiosenne drzewko 

A tak niewiele mi już zostało..

Moje "Four Seasons", mój gigancik wyczekany już dawno zaległ w szufladzie. Dalsze jego haftowanie na małym kwadratowym tamborku nie ma sensu :( Potrzebuję czegoś większego - będę musiała zainwestować.

Wygląda obecnie tak:

four seasons

Zabezpieczyłam sobie również brzegi kanwy taśmą - taką co się prasuje, może na chwilę wystarczy:

four seasons

 

Jeszcze w kwietniu wyszyłam mały motyw bożonarodzeniowy, ale nie mam zrobionego zdjęcia.. No i poza tym to by było wszystko.

Brat przywiózł mi najnowszego letniego Cross Stitchera.

cross stitcher summer 2015

 

Podoba mi się dodatek:

cross stitcher summer 2015

 

Fajne są te morskie motywy:

cross stitcher summer 2015

 

Fajny jest breloczek z aparatem - pomysłowo:

cross stitcher summer 2015

 

I jeszcze podobają mi się lody:

cross stitcher summer 2015

 

Słynna dziewczynka z okładki też mi się podoba. Może kiedyś przyjdzie na to wszystko czas... ;)

A na razie chciałabym życzyć udanych wakacji, pięknej pogody i samych wspaniałych pomysłów - krzyżykowych oczywiście ;)





piątek, 01 maja 2015

Tytuł mówi sam za siebie ;) Ostatnio tkwię w krzyżykowym bałaganie i nie mogę się z niego wygrzebać.. To samo dzieje się w moim domu, w moim ogrodzie, a nawet życiu...

Z braku pomysłu na nowy haft wzięłam się za bożonarodzeniowe motywy - te zawsze się przydadzą i nawet jeśli teraz wylądują w szufladzie, to pod koniec listopada będą jak znalazł.

Poniżej jeden z nich.

Dimensions - Ellen Stouffer

Kanwa 16ct - błyszcząca mulina to moja inwencja twórcza ;)

boże narodzenie kot

 

Chciałam się również pochwalić kolejną kocią zakładką, ale tak kiepsko wychodziły mi kolory na zdjęciach, że zostawiłam tylko to jedno (w rzeczywistości czerń jest bardziej czarna a czerwień bardziej czerwona)..

Wzorek każdemu chyba dobrze znany - ja pożyczyłam go sobie z Pinterest.

Już długo za mną chodził. Zakładka jest nieco za duża - wyszywałam na Aidzie 14ct trzema nitkami muliny. Jeśli kiedyś jeszcze raz przysiądę do tego wzoru to na pewno skorzystam z kanwy 16ct.

zakładka koty

 

A jeśli chodzi o postępy w Four Seasons to niestety duże nie są. Nie ukrywam - wzór jest trudny. Myślałam, że będzie łatwiej :) Ale w żadnym razie nie mam zamiaru się poddawać.

Było tak:

four seasons

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jest tak:

four seasons

 

I to tyle. Czasu na krzyżyki wiele nie mam.. Ale staram się też czytać bo zaniedbałam to moje drugie hobby ostatnio i troszkę nadrabiam zaległości :)

Dziękuję wszystkim za odwiedziny i komentarze.

Życzę udanej Majówki ;)


kwiatuszki

(Nie wiem co to za kwiatuszki, córa mi z łąki przyniosła. Strasznie mi się podobają)

 


wtorek, 07 kwietnia 2015

Pierwszy krzyżyk postawiłam 27 marca i odliczanie zaczynam właśnie od tego dnia :)

Miałam małą przygodę z materiałem. Jak wiecie zastanawiałam się nad jego wyborem jakiś czas i pomimo tego, że kusiła mnie polecana przez niektóre dziewczyny Aida 18ct, zdecydowałam się haftować na 16tce. W sumie tylko i wyłącznie dlatego, że ją znałam i miałam już okazję wbijać w nią igłę...

Coś jednak nie chciało żebym wybrała ten materiał! Zamówiony kawałek okazał się za mały :( Krawędzie były zbyt krótkie i nie mogłam ryzykować.. Nie wiem jak ja sobie to obliczyłam, w każdym razie zrobiłam to źle i musiałam złożyć zamówienie ponownie. Tym razem już bardziej skrupulatnie zabrałam się do obliczeń - no i ze względu na spory rozmiar haftu zdecydowałam się na 18kę. Kiedy Aida 18ct do mnie dotarła, szybko wyciągnęłam 16kę i zaczęłam je porównywać :) Mile mnie zaskoczył fakt, że bardzo dużej różnicy nie ma - czego się właśnie obawiałam.

Oj jak się ucieszyłam kiedy postawiłam pierwsze krzyżyki i stwierdziłam, że haftuje się wspaniale! A Aida 14ct przestała już być moją ulubioną ;)

Jeszcze raz przypomnę:

"Four Seasons"

materiał: biała Aida firmy Z. 18ct

2 nitki muliny

mulina wg palety DMC - tańszy zamiennik PND (uwielbiam: ze względu na cenę i ze względu na jakość)


A to już zdjęcia z 27 marca:

four seasons

 

four seasons

 

A to już z postępów w pracy:

four seasons

 

Tak było wczoraj rano:

four seasons

 

A tak było wieczorem:

four seasons

 

Największą trudnością jest ogarnięcie tej części materiału, która przeszkadza w wyszywaniu, niestety posiadam tylko ten mały ramko-tamborek i muszę się trochę nagimnastykować ;)

Ale co najważniejsze mam mnóstwo frajdy podczas haftowania tego wzoru i mam nadzieję, że niedługo pochwalę się większymi postępami.

Pozdrawiam wszystkich odwiedzających :)