O hafcie krzyżykowym...
Kategorie: Wszystkie | Haft krzyżykowy | Wszystko inne
RSS
poniedziałek, 01 maja 2017

Dzisiaj 1 maja, zleciało od 1 stycznia ;)

Nadal nie mam czasu na bloga i raczej sytuacja się nie zmieni :(

Jak już wspominałam Instagram mnie wciągnął na całego i tam dodaję zdjęcia na bieżąco. Bez porównania z blogiem... na wpis muszę poświęcić co najmniej 20 minut, a samo dodawanie zdjęć jest strasznie denerwujące ...

Wyszywam w każdej wolnej chwili - czyli w sobotę późnym popołudniem (a czasami wcale) i, co niedzielę. Niedziele uwielbiam! Nie robię wtedy nic oprócz ugotowania obiadu i całość dnia poświęcam na krzyżyki :)

Jakiś czas bawiłam się szydełkiem. Haftowanie jednak bardziej mnie przyciąga :)

koszykzesznurka

 

koszykzesznurka

 

A to postępy przy "Farmhouse" M.Powella:

farmhouse

 

farmhouse

 

farmhouse

 

farmhouse

 

farmhouse

 

farmhouse 

 

farmhouse

 

farmhouse

 

A to stan obecny :)

farmhouse

 

W planach kolejny obrazek Powella. Ten powyższy zajął mi już pół roku.. ale wyszywa się świetnie, nie narzekam. Boję się tylko, że kontury dadzą mi w kość.. :D

To tyle! :) Życzę udanej majówki! U nas słonko, ale dosyć mocno wieje. Mam nadzieję, że pogoda w końcu zmieni się na bardziej wiosenną.

Bardzo dziękuję za odwiedziny i komentarze - o ile ktoś tu do mnie jeszcze zawita :)

Ja sama wpadam na Wasze blogi rzadko :( Wybaczcie...